PWSZ oferta edukacyjna

Strażacy cały czas usuwają skutki orkanu „Sabina”. Liczba interwencji to już ponad 60!

Od wczesnych godzin porannych, dnia 20 lutego br. (tj. poniedziałek) strażacy zawodowi jak i ochotnicy usuwają skutki orkanu Sabina, który przechodzi przez nasz region. Strażackie interwencje w powiecie gorlickim dotyczą głównie wiatrołomów, są jednak także przypadki uszkodzonych poszyć dachów, kominów oraz garażów blaszaków.

Zgodnie z prognozami synoptyków region południowej Małopolski narażony był na wiatr o średniej prędkości od 30 km/h do 40 km/h, a w porywach mógł on dochodzić do 100 km/h. Tak ogromna siła, wywołała kilkadziesiąt interwencji związanych z usuwaniem skutków silnego i porywistego wiatru.

Jak przekazał naszemu portalowi, dyżurny stanowiska Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Gorlicach liczba interwencji na godzinę 16:15 wyniosła ponad 60. Na szczęście nowych zgłoszeń napływa coraz mniej. Działania cały czas jednak trwają. Miejscowości, w których strażacy z JRG Gorlice lub miejscowi druhowie z OSP podejmowali interwencje to m.in. Gorlice, Kryg, Kobylanka, Moszczenica, Rożnowice, Sędziszowa, Wójtowa, Łużna, Dominikowice, Stróżna, Szalowa, Bieśnik, Lipinki, Pagorzyna, Bednarka, Rozdziele.

– Wśród zgłoszeń które zostały zarejestrowane i już zakończone mieliśmy 25 sytuacji z usuwaniem powalonych drzew, 18 uszkodzeń poszyć dachowych, uszkodzone garaże blaszane jak również uszkodzony komin – mówi mł. bryg. Dariusz Surmacz, oficer prasowy KP PSP w Gorlicach. – Ostrzeżenie o silnym wietrze, w naszym terenie, zostało wydłużone do godziny 21:00. W związku z tym apeluję do wszystkich mieszkańców aby zrezygnować z wszelkich wyjść do parku czy lasu. 

Niestety w wyniku silnego podmuchu wiatru, dzisiaj po godzinie 10 na jednym ze stoków narciarskich w Bukowinie Tatrzańskiej doszło do wypadku śmiertelnego. Zerwany z wypożyczalni nart dach uderzył w stojące na parkingu osoby, trzy: 52-letnia matka oraz jej 21-letnia i 15-letnia córka zginęły na miejscu. Ponadto poszkodowani zostali 17-latek oraz mężczyzna.

fot. własne / OSP Łużna