Zginął spadochroniarz z Gorlic. Zaplątały się czasze spadochronów!

Tragiczne informacje docierają do nas z Nowego Targu. Dzisiejszego popołudnia (tj. 11 maja br. około godziny 14:15) w rejonie stacji paliw przy ulicy Jana Pawła II w Nowym Targu doszło do wypadku spadochronowego. Mimo reanimacji, życia 40 letniego mężczyzny z Gorlic nie udało się uratować.

Jak podaje portal goral24.pl: – 40-letni mężczyzna spadł z dużej wysokości po tym, jak najprawdopodobniej doszło do problemu z otwarciem spadochronu. (…) Na miejsce natychmiast skierowano wszystkie służby ratunkowe. W akcji brali udział ratownicy Zespołu Ratownictwa Medycznego z Nowego Targu, strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Nowym Targu oraz załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pomimo wysiłków ratowników i strażaków stwierdzono zgon na miejscu.

Wszelkie okoliczności wypadku bada policja pod nadzorem prokuratury. Sprawdzeniu poddany zostanie stan techniczny sprzętu oraz przebieg skoku. Nieoficjalnie mówi się o tym, że czasze spadochronów (właściwego oraz awaryjnego) splątały się. Wspólnie z Gorliczaninem skok oddawało 15 innych osób.

źródło: goral24.pl/
foto: TV Waks