Siedliska: kobieta zginęła w pożarze. Z płonącego domu uciekli jej mąż, córka i wnuki (TV)

Mija prawie doba od tragicznego pożaru domu drewnianego mieszkalnego w miejscowości Siedliska (gmina Bobowa, powiat gorlicki). 27 stycznia około godziny 16:30 służby zostały powiadomione o tym zdarzeniu. Na miejscu pracowało 17 zastępów straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego, policja oraz prokurator. Akcja była bardzo trudna, bowiem dom znajdował się z dala od drogi głównej co uniemożliwiło wjazd wozów strażackich.

Policyjne ustalenia w związku z pożarem domu mieszkalnego w Siedliskach

– O godzinie 16:30 otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze w Siedliskach – mówi asp. sztab. Grzegorz Szczepanek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach. – Do miejsca pożaru był bardzo trudny dojazd, strażacy mieli do ułożenia bardzo długą linię gaśniczą przez co sama akcja gaszenia rozpoczęła się z opóźnieniem. Gdy policjanci przybyli na miejsce, dom stał już cały w płomieniach. Okazało się, że spłonął także niewielki budynek gospodarczy. Obiekty spaliły się doszczętnie. W chwili zdarzenia w budynku znajdowało się pięć osób, mężczyzna, dwie kobiety oraz dwójka dzieci.

W jednej części domu przebywali dziadek oraz matka z dwójką dzieci (chłopiec lat 9 oraz dziewczynka lat 13), zaś w drugiej babcia.

– Kiedy powstał pożar, dziadek, jego córka i wnuki uciekli z palącego się domu – dodaje rzecznik gorlickiej policji. – Niestety pożar był tak bardzo zaawansowany, że nie było możliwości pomocy tej kobiecie, która znajdowała się w sąsiednich pomieszczeniach. Na miejsce udała się grupa dochodzeniowo-śledcza, prokurator oraz biegły z zakresu pożarnictwa. W czasie oględzin potwierdzono szczątki ludzkie, w miejscu zdarzenia. Ciało kobiety zostało zabezpieczone do badań aby potwierdzić jej tożsamość. Wszystko jednak wskazuje, że nikogo innego nie było w tym domu oprócz tych pięciu osób. Czekamy na wyniki ekspertyzy biegłego, który dokonał badań na miejscu zdarzenia. 

Biegły wskazał dwie prawdopodobne przyczyny pożaru wadliwa bądź niesprawna instalacja elektryczna lub instalacja kominowo-grzewcza. Ostateczna opinia zostanie dopiero wydana i przekazana do Prokuraury Rejonowej w Gorlicach.

Analogia pożarów z Siedlisk i Szymbarku

W ciagu niespełna 10 dni na terenie powiatu gorlickiego zginęło dwie osoby w pożarach. 15-letnia Zuzia z Szymbarku straciła życie w niedzielny poranek, 17 stycznia. 62-letnia Teresa z Siedlisk zmarła na wskutek pożaru, do którego doszło wczoraj, we środę 27 stycznia br. Początek nowego roku przyniósł dwie ofiary pożarów. Oba zdarzenia mają dużą analogię. Domy w obydwu przypadkach były drewniane, położone w oddali od drogi głównej, z nieutwardzonym dojazdem. W Szymbarku dodatkowym utrudnieniem była różnica wzniesień. Między drogą gdzie zaparkowały wozy strażackie a płonącym domem wynosiła około 100-120 metrów, na odcinku raptem kilometra.

O pożarze drewnianego domu w Szymbarku pisaliśmy tutaj: Szymbark: pożar drewnianego domu w lesie. LPR w akcji! (VIDEO, FOTO)

Akcja gaśnicza

Przy zdarzeniu w Siedliskach pracowali strażacy z JRG Gorlice, OSP Siedliska, OSP Sędziszowa, OSP Bobowa, OSP Stróżna, OSP Gładyszów, OSP Libusza. Aby wybudować linię gaśniczą na długości kilkuset metrów pomocne były quady z OSP Gładyszów oraz Komendy Powiatowej. Aby zapewnić odpowiednią ilość wody niezbędną do gaszenia zadysponowano wóz strażacki – beczkę z OSP Libusza.

fot. B. Serafin