Biecz: nocne „dachowanie” VW Sharana. Jeden z podróżujących zbiegł!

Dzisiaj, 18 maja br. przed godziną 3 w nocy policja oraz straż pożarna zostali powiadomieni o samochodzie, który miał dachować w miejscowości Biecz na ul. Załawie. Według wstępnych informacji jedna osoba miała opuścić pojazd, druga jednak w nim pozostawała.

Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu dróg, jadąc od stacji paliw BP w kierunku centrum Biecza. Po przyjeździe strażaków na miejsce okazało się, że samochód marki Volkswagen Sharan jest pusty. Był także zamknięty. Pojazd znajdował się poza jezdnią, nie mając większych widocznych śladów uszkodzeń.

Jak udało się dowiedzieć naszemu portalowi, jeden z mężczyzn jadących Sharanem znajdowała się na pobliskiej stacji paliw, drugi zbiegł. Ustaleniem wszelkich okoliczności zdarzenia zajęli się policjanci. W niedługim czasie funkcjonariuszom udało się ustalić miejsce przebywania drugiego z mężczyzn.

– Po przyjeździe strażaków na miejsce zdarzenia okazało się, że samochód marki Volkswagen znajduję się w przydrożnym rowie „na kołach” – mówi mł. bryg. Dariusz Surmacz, oficer prasowy KP PSP w Gorlicach. – Strażacy nie stwierdzili wycieków. Na miejscu był obecny patrol policji. Jedna z osób podróżujących pojazdem, znajdowała się poza nim i nie odniosła ona żadnych widocznych obrażeń. Druga z osób oddaliła się w nieznanym kierunku. W trakcie jej poszukiwań, policja ustaliła, że osoba ta znajduje się w miejscowości Stróże (gmina Grybów).