Pożar śmieci w gorlickim EMPOL-u

Dwadzieścia minut po godzinie pierwszej w nocy, 6 kwietnia br. doszło do pożaru śmieci składowych w jednej z hal Zakładu Zagospodarowania Odpadami Komunalnymi EMPOL w Gorliach. W akcji ratowniczo-gaśniczej wzięło udział prawie 50 strażaków z 13 zastępów.

– Dyżurny operacyjny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Gorlicach 6 kwietnia 2017 r. o godzinie 1.20 otrzymał informację o pożarze śmieci składowanych na hali magazynowej w Zakładzie Zagospodarowania Odpadami Komunalnymi „Empol” w Gorlicach – mówi mł. bryg. Dariusz Surmacz, oficer prasowy KP PSP w Gorlicach. – Na miejsce pożaru w pierwszym rzucie zostały zadysponowane trzy zastępy z JRG w Gorlicach i grupa operacyjną z KP PSP w Gorlicach a po rozpoznaniu sytuacji przez Kierującego Działaniem Ratowniczym, siły i środki z pobliskich jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Strażacy podczas rozpoznania ustalili, że wewnątrz hali nie przebywają żadne osoby. Pożarem objęte byłe składowane wewnątrz hali magazynowej śmieci co spowodowało, że hala wypełnia się gęstym czarnym dymem. W związku z pożarem zagrożone były dwie hale produkcyjne z liniami technologicznymi i sortującymi, cześć administracyjno-socjalna i przyległy budynek producenta płyt warstwowych. KDR podjął decyzję o odłączeniu zasilania energetycznego oraz wprowadzeniu do wnętrza hali dwóch rot gaśniczych w sprzęcie ochrony dróg oddechowych, wyposażonych w kamerę termowizyjną i linie gaśnicze podając dwa prądy wody w natarciu. Ze względu na duże zadymienie wprowadzono wentylatory oddymiające. Po dotarciu na miejsce kolejnych zastępów KDR polecił budowę kolejnych trzech linii gaśniczych celem zabezpieczenia budynków sąsiednich oraz zbudowanie trzech linii zasilających z sieci hydrantowej. Ze względu na znaczną ilość materiału palnego (około 200 ton) KDR po uzgodnieniu z kierownictwem zakładu podjął decyzję o zorganizowaniu wywozu nadpalonych odpadów na plac zewnętrzny i przelaniu ich wodą. W celu usprawnienia tej operacji wykorzystano koparko-ładowarki oraz ciągniki siodłowe z naczepami będące na wyposażeniu zakładu. Po wywiezieniu i przelaniu nadpalonych śmieci całą hałdę oraz hałdę składowaną na placu dokładnie skontrolowano przy pomocy kamery termowizyjnej. Po wykluczeniu zagrożenia teren przekazano kierownikowi zakładu z wytycznymi dalszego dozoru. W działaniach ratowniczo – gaśniczych trwających ponad siedem godzin brało udział 47 strażaków i 13 samochodów pożarniczych. Wstępnie straty oszacowano na około 30 tys. zł. a uratowane mienie na blisko 50 mln. zł. Przypuszczalną przyczyną pożaru było zapalenie się składowanych odpadów od wwiezionego razem ze śmieciami źródła ognia (popiół lub żarzące drewno, węgiel).

fot. bryg. Zbigniew Szurek