Światłowód Orange Gorlice, powiat gorlicki

Gorlice: grupa chemiczna PSP walczy z wyciekiem na terenie byłej rafinerii

Dzisiaj (tj. 29 lipca br.) od godziny 13 strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Gorlicach podejmują działania wobec wycieku nieznanej substancji na terenie dawnej Rafinerii Nafty GLIMAR. Z pomocą gorlickim strażakom około godziny 17 przybyła specjalna grupa chemiczna z JRG 1 Nowy Sącz.

Obecną sytuację komentuje mł. bryg. Dariusz Surmacz: – Z zaworu jednego ze zbiorników o pojemności 40 m3 wydobywa się ciecz, która po wypłynięciu zamienia się w białą parę. Na miejscu pracują strażacy z JRG Gorlice oraz Jednostka Specjalistyczna Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Nowego Sącza. Miejsce wycieku jest zabezpieczone 50-metrową strefą bezpieczeństwa. Cały czas kontrolę nad terenem prowadzą inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, którzy pobrali próbki substancji do badań i stwierdzili, że ma ona odczyn pH kwaśny. Trwa akcja uszczelniania zaworu i zabezpieczenia wycieku. Sytuacja jest dynamiczna ale pod kontrolą.

Dzisiaj na roboczej wizycie w Gorlicach był Wojewoda Małopolski Piotr Ćwik. Spotkał się z m.in. zastępcą burmistrza Miasta Gorlice Łukaszem Bałajewiczem aby porozmawiać o problemach związanych z odpadami. Podczas konferencji z dziennikarzami, Wojewoda zadeklarował wsparcie polskiego rządu w wysokości 80% kosztów, wywozu i utylizacji niebezpiecznych odpadów z terenu byłej Rafinerii Nafty GLIMAR. Według szacunków potrzebna jest kwota około 50 mln złotych. Czterdzieści milionów pochodziłoby z budżetu państwa. Pozostałą część tj. 10 mln złotych miasto Gorlice może pozyskać w formie pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Dzisiejszą propozycję pożyczki gospodarze miasta mają dopiero rozpatrzeć. Wojewoda podczas spotkania z dziennikarzami podkreślił, iż dla dobra mieszkańców a przede wszystkim ich bezpieczeństwa w rozwiązanie problemu powinien zaangażować się Zarząd Powiatu Gorlickiego. Zdaniem wojewody Piotra Ćwika, starostwo wysyła tylko pisma do parlamentarzystów oraz organów państwa a brak jest m.in. współdziałania z samorządem miasta Gorlice.

Zdaniem specjalistów w zakresie ochrony środowiska, składowisko na terenie byłej rafinerii to tykająca bomba ekologiczna. Wyciek niebezpiecznych substancji do gleby, a później wody, może spowodować skażenie znacznie większego terenu niż sam powiat gorlicki.