Coraz więcej osób zmaga się z kryzysem psychicznym. Co odbiera nam spokój?
Jeszcze przed śniadaniem zdążymy sprawdzić wiadomości, media społecznościowe i listę spraw do załatwienia. Dzień dopiero się zaczyna, a wielu z nas już czuje napięcie. Przyzwyczailiśmy się do życia w biegu tak bardzo, że zmęczenie przestało nas dziwić. Odkładamy odpoczynek na później, a własne potrzeby spychamy na koniec listy. Tymczasem coraz więcej osób zmaga się z lękiem, samotnością, wypaleniem i przeciążeniem psychicznym. Te problemy nie dotyczą wyłącznie mieszkańców dużych miast. Spotykają dzieci, młodzież, dorosłych i seniorów również w naszych lokalnych społecznościach. Obchodzony 10 października Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego jest okazją, by przyjrzeć się temu, jak żyjemy i jaką cenę płacimy za nieustanny pośpiech.
W mniejszych miejscowościach o zdrowiu psychicznym nadal mówi się rzadziej niż chociażby o chorobach serca czy problemach z kręgosłupem. Nie dlatego, że kryzysów tu jest mniej. Łatwiej zrzucić winę na zmęczenie, niż przyznać, że od tygodni towarzyszy nam lęk, stres czy poczucie bezsilności. Tymczasem specjaliści od lat podkreślają, że psychika i ciało są ze sobą nierozerwalnie związane. Gdy cierpi jedno, wcześniej czy później zaczyna chorować i to drugie.
Nie każda rana krwawi
Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego został ustanowiony przez Światową Federację Zdrowia Psychicznego, żeby przełamywać stereotypy, które przez lata narosły wokół korzystania z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej. Mimo że o zdrowiu psychicznym mówi się dziś często, wiele osób wciąż boi się oceny znajomych i sąsiadów. Kryzys psychiczny nie jest oznaką słabości. Nie wybiera wieku, zawodu ani miejsca zamieszkania. Może dotknąć ucznia, nauczyciela, rolnika czy emeryta, a nawet lekarza. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) problemów psychicznych doświadcza co ósmy człowiek na świecie. Oznacza to, że z różnego rodzaju zaburzeniami psychicznymi żyje około 970 milionów ludzi.
Psychika, podobnie jak ciało, potrzebuje codziennej troski. Tak jak myjemy zęby, dbamy o serce czy leczymy infekcje, tak samo powinniśmy troszczyć się o własne emocje i samopoczucie. Problem w tym, że zdrowie psychiczne przez lata zwykliśmy traktować po macoszemu.
Czy naprawdę musimy być najlepszą wersją siebie?
Specjaliści wskazują, że na pogorszenie kondycji psychicznej wpływa wiele czynników. Żyjemy szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Jesteśmy nieustannie dostępni, bombardowani informacjami i oczekiwaniami. Trudniej oddzielić życie zawodowe od prywatnego, a odpoczynek często przegrywa z kolejnymi obowiązkami. Coraz większym wyzwaniem staje się samotność. Paradoksalnie, w czasach nieograniczonej komunikacji wiele osób czuje się bardzo osamotnionych. Na dodatek media społecznościowe pokazują świat pełen sukcesów i zdjęć z wyjątkowych chwil. Rzadko widać na nich zmęczenie, niepewność, konflikty czy trudne emocje. Łatwo wtedy uwierzyć, że inni radzą sobie lepiej, podczas gdy my zmagamy się z własnymi problemami. Coraz częściej spotykamy się z opinią, że mamy wychodzić ze strefy komfortu, przekraczać własne granice i stawać się „najlepszą wersją siebie”. Tymczasem wielu psychologów zwraca uwagę, że człowiek potrzebuje też poczucia bezpieczeństwa, odpoczynku i przestrzeni, w której nie musi niczego udowadniać.
Psychoterapeutka Katarzyna Miller od lat zachęca, by z większą życzliwością patrzeć na siebie i przestać traktować własne życie jak niekończący się projekt do poprawiania. W swoich publikacjach często przypomina, że człowiek nie musi być idealny, żeby czuć się spełniony. W książce „Życie od A do Z” zauważa:
„Życie to asymptota – żyjemy, pracujemy, uczymy się, jesteśmy coraz lepsi, ale nigdy nie będziemy doskonali. (…) Doskonałości nie ma, ale zdarzają się doskonałe chwile, kiedy czujemy się spełnieni – nie dlatego, że jesteśmy najlepsi, tylko że jesteśmy w zgodzie z tym, kim jesteśmy.”
Więc może dziś większym wyzwaniem nie jest kolejne wychodzenie ze strefy komfortu, lecz odnalezienie drogi do miejsca, w którym można po prostu odetchnąć?
Nie jesteśmy stworzeni do życia na pełnych obrotach
Profilaktyka często zaczyna się od regularnego snu, ruchu, chwili odpoczynku bez telefonu i pielęgnowania relacji z ludźmi, którym ufamy. To nie przypadek, że specjaliści tak często wracają w do tych podstaw. Gdy jesteśmy niewyspani, zmęczeni i przebodźcowani, trudniej radzimy sobie ze stresem i zwykła codziennością. Coraz więcej badań pokazuje jak duże znaczenie na nasz dobrostan psychiczny ma kontakt z naturą. Spacer po lesie, wyjście w góry, przejażdżka rowerowa pomagają obniżyć poziom stresu i uporządkować myśli. Nie chodzi o wielkie zmiany ani kosztowne rozwiązania. Często wystarczy chwila, w której nie musimy pędzić ani spełniać kolejnych oczekiwań. Zgoda na własne emocje też nie jest tu bez przyczyny. Wielu z nas od dzieciństwa słyszało, że trzeba się trzymać, nie narzekać i nie płakać. Tymczasem psychologowie podkreślają, że tłumienie emocji nie sprawia, że one znikają. Smutek potrzebuje zostać przeżyty, lęk nazwany, a złość zauważona. Nie musimy być silni przez cały czas. Problemem nie jest dziś brak możliwości uzyskania pomocy, ale zwlekanie z podjęciem decyzji, by po to wsparcie sięgnąć. Ewa Woydyłło, psycholożka i terapeutka od kilkudziesięciu lat pracująca z osobami przeżywającymi kryzysy, uzależnienia i trudności emocjonalne, często podkreśla, że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości, lecz dojrzałości i odpowiedzialności za własne życie. Jak mówi:
„Proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości. Jest dowodem odwagi i troski o samego siebie.”
Najtrudniejszy bywa nie sam telefon do specjalisty, ale moment, w którym trzeba przyznać przed samym sobą, że już nie da się wszystkiego udźwignąć w pojedynkę. Skoro nikt nie oczekuje od człowieka ze złamaną nogą, że sam ją nastawi, to dlaczego wobec własnej psychiki bywamy tak surowi?
Gdzie szukać pomocy w naszym regionie?
Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego minie, a następnego ranka znów zadzwoni budzik. Dobrze byłoby tylko, żebyśmy w codziennym pośpiechu pamiętali o sobie. Może się okazać, że nie trzeba bardziej się starać i więcej osiągać. Może wystarczy zapytać: „Jak się mam?”. Niby tak proste i banalne pytanie, a wielu z nas nie zadało sobie go od bardzo dawna.
Jeśli podczas lektury tego artykułu pomyślałeś lub pomyślałaś, że opisane trudności są Ci bliskie, nie odkładaj szukania pomocy na później. Poniżej publikujemy listę miejsc, w których mieszkańcy Grybowa, Bobowej, Łużnej i Gorlic mogą uzyskać wsparcie psychologiczne, psychoterapeutyczne lub psychiatryczne.
Powiatowe Centrum Zdrowia Psychicznego w Gorlicach – pomoc dla osób dorosłych doświadczających kryzysów psychicznych, depresji, zaburzeń lękowych oraz innych trudności emocjonalnych.
Adres: ul. Węgierska 21, 38-300 Gorlice
Telefon: 18 35 53 375
Poradnia Psychologiczna dla Dzieci i Młodzieży – wsparcie psychologiczne i psychoterapeutyczne dla dzieci, młodzieży oraz ich rodzin. Placówka przyjmuje bez skierowania.
Adres: ul. Węgierska 21, 38-300 Gorlice
Telefon: 516 451 480
Poradnia Zdrowia Psychicznego – diagnostyka oraz pomoc psychiatryczna dla osób dorosłych.
Adres: ul. Węgierska 21, 38-300 Gorlice
Telefon: 18 355 33 78
Gorlicki Ośrodek Interwencji Kryzysowej – pomoc dla osób znajdujących się w sytuacjach kryzysowych, doświadczających przemocy, nagłej utraty bliskiej osoby lub innych trudnych wydarzeń życiowych.
Adres: ul. Słoneczna 7, 38-300 Gorlice
Telefony: 18 352 51 01, 511 469 305
Punkt Konsultacyjny przy Ośrodku Pomocy Społecznej w Bobowej – w wyznaczonych terminach dyżuruje psycholog udzielający wsparcia osobom przeżywającym trudności rodzinne, emocjonalne oraz kryzysy życiowe. Z pomocy mogą korzystać mieszkańcy gminy Bobowa.
Adres: Ośrodek Pomocy Społecznej w Bobowej
Telefon: 18 35 14 456
Ośrodek Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla Dzieci i Młodzieży w Grybowie – bezpłatna pomoc psychologiczna i psychoterapeutyczna dla dzieci, młodzieży oraz ich rodzin. Placówka działa w ramach NFZ i nie wymaga skierowania. Oferuje m.in. konsultacje psychologiczne, terapię indywidualną, rodzinną oraz interwencję kryzysową.
Adres: ul. Kościuszki 2, 33-330 Grybów
Telefon: 530 253 251
Ważne numery wsparcia
116 123 – Telefon Zaufania dla Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym
116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym
112 – w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia
Źródła:
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) – dane dotyczące zdrowia psychicznego i zaburzeń psychicznych na świecie.
Powiatowe Centrum Zdrowia Psychicznego w Gorlicach.
Szpital Specjalistyczny im. Henryka Klimontowicza w Gorlicach.
Gorlicki Ośrodek Interwencji Kryzysowej.
Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Gorlicach.
Ośrodek Pomocy Społecznej w Bobowej.
Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) – informator o placówkach zdrowia psychicznego.
Ośrodek Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla Dzieci i Młodzieży w Grybowie.
Stan danych kontaktowych: październik 2026 r.

