PWSZ oferta edukacyjna

Szybka kasa na wymarzony rower

Wiosna to pora roku, w której rozpoczyna się sezon rowerowy. To wówczas z piwnic, garaży, balkonów wyprowadzamy nasze jednoślady, aby móc cieszyć się jazdą po długiej zimowej przerwie.

Popularność tej formy aktywności rośnie z roku na rok za sprawą coraz większej ilości ścieżek rowerowych oraz rosnącej świadomości, że ruch to zdrowie. Ogromną zaletą jazdy na rowerze jest to, iż może się nią cieszyć praktycznie każdy, od najmłodszych 3-4-letnich dzieci po osoby w zaawansowanym wieku. Odpowiednie tempo, jakie sobie narzucimy sprawia, że możemy odbywać długie przejażdżki bez nadmiernej eksploatacji organizmu.

Rower rowerowi nierówny

Według danych GUS za 2020 rok w 60% gospodarstw domowych był co najmniej jeden rower. Oczywiście w rodzinach z dziećmi ta statystyka rośnie. Jako ciekawostkę warto dodać, że we wschodniej Polsce, aż 70% osób przyznaje, że często korzysta z roweru. Jakie rowery kupujemy? Tu nie ma niespodzianek. Przeważnie są to rowery górskie i miejskie z niższej i średniej półki cenowej. Kolejne miejsce na liście najchętniej kupowanych zajmują rowery szosowe oraz elektryczne. Te ostatnie pomimo sporo wyższej niż przeciętna ceny jednośladu znajdują coraz więcej nabywców.[1]

Nawet najlepszy rower nie jest wieczny

Każdy rower wcześniej czy później wymaga wymiany. Jesteśmy starsi, zmieniają się nasze potrzeby. Rower górski chętnie zmienimy na miejski. Coraz chętniej zerkamy też na rowery elektryczne, które, choć wciąż drogie, zyskują powoli popularność. Komfort z jazdy, jaki zapewnia „elektryk” doceni każdy, kto choć raz miał okazję na nim jechać. Nie warto przy tej okazji słuchać opinii, że rower elektryczny to rower dla seniora. Nic bardziej mylnego.

Wybór nowego roweru nie stanowi większego problemu. Sklepy sportowe począwszy od dużych marketów po mniejsze salony rowerowe, aż po internet oferują sprzęt dla każdego. Jedynie od zasobności portfela zależy, który jednoślad zdecydujemy się zakupić. Rozrzut cenowy rowerów jest jednak na tyle duży, iż niekiedy zakup sprzętu z wyższej półki może oznaczać sporo wyższy wydatek niż w przypadku marketowego egzemplarza.

Co zrobić, jeśli brakuje nam środków na zakup nowego roweru?

Wzorem krajów zachodnich, rower przestaje być traktowany jako sprzęt, z którego korzystamy jedynie podczas wakacyjnych wycieczek, ale coraz częściej służy nam przez większość roku. Zakupy na rowerze czy codzienny dojazd do szkoły, czy pracy stają się normą. Za potrzebami klientów starają się podążać producenci oferując coraz trwalsze i funkcjonalniejsze jednoślady. Te droższe kosztujące po kilka tysięcy złotych i więcej, mogą wymagać od klientów zdobycia finansowania podobnie jak w przypadku samochodu. Obecnie nie jest niczym nadzwyczajnym kredyt na zakup roweru. A co w sytuacji, jeśli nie planujemy zakupu drogiego roweru a pomimo to nasz domowy budżet nie jest gotów na jednorazowy wydatek 2000-3000 zł?

Jak sfinansować upatrzony rower?

Podobnie jak w przypadku innych przedmiotów o wspomnianej wartości możliwości mamy zazwyczaj kilka. Najprostszym jest oczywiście sięgnięcie głębiej do kieszeni i zakup roweru za gotówkę. To najszybsza i z reguły najtańsza forma. Na zakup nowego roweru można również oszczędzać, choć z tym bywa różnie i zwykle koniec końców nie wystarcza nam silnej woli.

Inną z opcji może być sięgnięcie po środki z debetu na koncie, które stanowią dla wielu osób dodatkowy zastrzyk finansowy w sytuacji, gdy jeszcze oczekują na pensję, a już brakuje im pieniędzy. Debet jest wprawdzie oprocentowany, ale rozsądnie wykorzystywany i regularnie spłacany jest niezłym rozwiązaniem.
Kolejną z opcji jest posiadanie karty kredytowej. Karta podobnie jak debet jest dodatkowym źródłem finansowania, choć jest ona nieco droższa niż wspomniany debet. Limity zadłużenia, które banki przyznają na kartach w zdecydowanej większości pokryją koszt przeciętnej klasy roweru za 1500-3000 zł. Idealną opcją korzystania z karty jest sytuacja, w której z braku gotówki korzystamy z dostępnych w jej ramach środków, a następnie spłacamy całość zadłużenia tak szybko jak będziemy w stanie. W ten sposób ograniczymy do minimum dodatkowe koszty, czyli odsetki naliczane od wykorzystanego limitu na karcie.

Co, jednak jeśli nie mamy ani gotówki, ani debetu o karcie kredytowej nie wspominając?

Wówczas pozostają nam jeszcze dwie opcje.

Po pierwsze szukać sklepów, które oferują sprzedaż na raty. To bardzo popularne rozwiązanie znane, chociażby ze sklepów z RTV/AGD. Przydaje się zwłaszcza przy zakupie droższych rowerów. Plusem rat jest stosunkowo prosta procedura ich uzyskania, a poza tym bardzo często możemy spotkać się z ratami „0%”, które w praktyce oznaczają, iż oddajemy dokładnie tyle, ile pożyczyliśmy.

Ostatnią z opcji finansowania jest zaciągnięcie pożyczki w stosunkowo niewysokiej kwocie, która pozwoli nabyć jednoślad w cenie 2000-3000 zł lub niewiele wyższej. Pożyczka czy kredyt, pomimo iż kojarzą się zazwyczaj z większymi wydatki wcale nie musi być wysoka. Należy podchodzić do niej podobnie jak do poprzednio wymienionych form finansowania. Sytuacja każdego z nas jest inna. Nie każdy musi korzystać ze wszystkich produktów finansowych naraz. Jak podkreśla ekspert VIVUS, wspomniany debet czy kartę kredytową mamy często od lat. Pożyczkę możemy otrzymać za to w ciągu kilku godzin co stanowi jest duży atut.

Zakup roweru za pożyczkę warto rozważyć również z innego powodu. Podobnie jak sprzedaż samochodów, również rowery sprzedają się lepiej i gorzej w różnych miesiącach. W tzw. wysokim sezonie, który przypada na wiosnę ceny rowerów są najwyższe ze względu na duży ich wybór i ogromne zainteresowanie klientów. Jesienią, a szczególnie zimą ceny spadają i to mocno. To stwarza okazję do zakupu dobrego jednośladu taniej licząc od ceny ze szczytu sezonu. Warto być cierpliwym i przeglądać sklepowe wyprzedaże. Jeśli trafimy okazję musimy podjąć szybką decyzję. Amatorów wyprzedaży nie brakuje i ktoś może nas ubiec. Mając pieniądze na koncie zyskujemy pewną przewagę nad kimś kto dopiero planuje zakup roweru po sezonie. I tu pojawia się miejsce na pożyczkę, którą możemy wykorzystać, aby zapłacić za nasz upatrzony rower.

Reasumując zakup roweru to inwestycja na lata. Dobrze dopasowany do naszej sylwetki, przeznaczenia oraz wieku, markowy rower posłuży nam bez problemu kilka lat. Warto jedynie pamiętać, aby raz w roku oddać go na mały serwis, podczas którego zostaną sprawdzone, naciągnięte i dokręcone główne elementy odpowiadające za jego prawidłową jazdę i nasze bezpieczeństwo.

Materiał został zrealizowany dzięki współpracy marki szybkich pożyczek VIVUS

Reasumując zakup roweru to inwestycja na lata. Dobrze dopasowany do naszej sylwetki, przeznaczenia oraz wieku, markowy rower posłuży nam bez problemu kilka lat. Warto jedynie pamiętać, aby raz w roku oddać go na mały serwis, podczas którego zostaną sprawdzone, naciągnięte i dokręcone główne elementy odpowiadające za jego prawidłową jazdę i nasze bezpieczeństwo.

[1] https://www.rp.pl/Biznes/200309812-Polacy-rocznie-kupuja-milion-rowerow.html