Elektro-Partner A.S. Janusz Broda

Wieczorem do szerszeni, nocą do węża czyli strażackie interwencje

Wczorajsza (tj. 9 maja br.) interwencja w Strzeszynie dotycząca szerszeni rozpoczęła poniekąd sezon na interwencje strażackie związane z owadami błonkoskrzydłymi. Natomiast dzisiaj w nocy, dwa zastępy strażackie udały się do Ropicy Górnej, skąd otrzymano zgłoszenie o niezidentyfikowanym wężu w domu.

– Do Ropicy Górnej, skąd kilka minut przed godziną pierwszą otrzymaliśmy zgłoszenie o wężu, który znajduje się w budynku mieszkalnym, udało się dwa zastępy: OSP Ropica Górna oraz JRG Gorlice – mówi naszemu portalowi mł. bryg. Dariusz Surmacz oficer prasowy KP PSP w Gorlicach. – Łącznie w działaniach udział wzięło dziesięciu strażaków. Po przybyciu na miejsce przeszukano pomieszczenie kuchenne, jednak węża nie znaleziono. Ponadto strażacy sprawdzili inne pomieszczenia wewnątrz budynku. W nich również nie stwierdzono obecności gada. Przy okazji tego zdarzenia chciałbym zwrócić uwagę, że w naszym terenie występuje bardzo dużo żmii. Gady te potrafią wpełznąć do naszych domów wykorzystując uchylone drzwi na parterze, otwarte okna w suterynach lub piwnicach a także przez taras. Uważajmy idąc szlakiem czy chodząc po różnego rodzaju skałach czy większych kamieniach, na których do słońca potrafią się wygrzewać się żmije.

Lesnicy oraz obserwatorzy przyrody apelują, na przełomie kwietnia i maja żmije mają okres lęgowy. Dla człowieka groźna jest tylko żmija zygzakowata, bowiem jest ona jadowita. Łatwo ją rozpoznać bowiem ma charakterystyczny grzbiet (brązowy, srebrzystoszary, żółtawy, oliwkowozielony, niebieskoszary) z ciemniejszym od barwy podstawowej zygzakiem. Łuski na głowie tworzą wzór przypominający literę X, Y lub V. Żmije mają przeciętnie ok. 60-90 cm długości.

Żmije najczęściej można spotkać na skałach, w zaroślach i pod drzewami. W miejscach gdzie spodziewamy się ich obecności ubierajmy buty powyżej kostki. Jeśli już zostaniemy ukąszeni, należy bezzwłocznie skorzystać z pomocy medycznej. Nie wolno wysysać jadu, a około 10 cm nad miejscem ukąszenia załóżmy opaskę uciskową. Najlepiej nie ruszać się, by jad nie zmieszał się z krwią. Żmija zygzakowata atakuje wtedy, gdy czuje się zagrożona.

Warto dodać, że dwa lata temu w czerwcu 2015 roku strażacy JRG Nowy Sącz oraz OSP Piwnicza schwytali dwie żmije, które zagnieździły się w suficie domu jednorodzinnego. Gady znalazły „swoje miejsce” pomiędzy warstwą ocieplającą a warstwą desek pokrywających sufit.

Inną interwencją związaną ze zwierzętami był wyjazd OSP Klęczany do szerszeni w drzewie w miejscowości Strzeszyn. Zgłoszenie o tym fakcie dotarło do stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego w Gorlicach o godzinie 17:56.

Jak postępować w przypadku gdy natkniemy się gniazdo lub rój owadów błonkoskrzydłymi?

  • należy powoli, nie wykonując gwałtownych ruchów, odejść na co najmniej 20 metrów, najlepiej w ciemne miejsce,
  • w przypadku ataku osłonić głowę i twarz rękami lub ubraniem. Nie wolno opędzać się rękami od owadów,
  • jeżeli owad wpląta się we włosy nie wyciągać go palcami, tylko wyczesać grzebieniem,
  • nie wolno drażnić owadów, np. poprzez rzucanie w nie przedmiotami, spryskiwanie wodą, bądź środkami owadobójczymi.

Co zrobić w przypadku użądlenia?

  • położyć osobę użądloną w zacienionym miejscu,
  • jak najszybciej wyciągnąć żądło pęsetą lub palcami,
  • odkazić i schłodzić okolice użądlenia,
  • dobrze jest wypić preparat z wapniem

fot. KM PSP Nowy Sącz (ilustracyjne)