CreateJS export from torus_banner_960x200px_gorlice_v1a

Gorlice: dogaszanie setek ton śmieci w sortowni dobiega końca (TV)

Nocny pożar zakładu gospodarowania odpadami w Gorlicach, który znajduje się przy ulicy Przemysłowej, to największa akcja gaśnicza z jaką musieli zmierzyć się w tym roku strażacy. Wywożenie setek ton śmieci z hal i ich dogaszanie powoli dobiega końca. W najbardziej krytycznym momencie na miejscu pożaru pracowało 30 zastępów straży pożarnych.

O zdarzeniu strażacy zostali powiadomieni o godzinie 20.36. Kilka minut później na skrzynkę pocztową naszej redakcji otrzymywaliśmy wiele zdjęć przedstawiających ogromne kłęby dymu nad Gorlicami widoczne nawet z kilku kilometrów.

– Na miejsce w pierwszej kolejności zostały zadysponowane wszystkie zastępy JRG oraz jednostki ochotniczych straży pożarnych z terenu całego powiatu gorlickiego – mówi mł. bryg. Dariusz Surmacz oficer prasowy KP PSP w Gorlicach. – Ogrom tego pożaru już w początkowej fazie stwarzał duże zagrożenie ponieważ ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał, przesuwał się po powierzchni dachu jak i po materiałach palnych. Pożar stwarzał bardzo duże zagrożenie dla pobliskiego zakładu producenta płyt warstwowych dlatego część sił musieliśmy zadysponować do chłodzenia tego obiektu. Wtedy też podjęliśmy decyzję o zadysponowaniu dodatkowych sił i środków. Wezwano zastępy z Nowego Sącza, podnośnik oraz dwie cysterny, zastęp z OSP Skołyszyn (cysterna) jak również ściągnęliśmy kontener ze środkiem pianotwórczym oraz kontener ochrony dróg oddechowych. W środku zakładu panowało bardzo silne zadymienie oraz wysoka temperatura. Pożar został szybko przez nas zlokalizowany, a w tej chwili trwają prace związane z dogaszaniem zarzewi ognia. Wszystko to co znajduje się wewnątrz hali będziemy musieli wywieźć i dokładnie przelać wodą. Na chwilę obecną za wcześnie by mówić co było przyczyną tego pożaru. Pracownicy znajdowali się na terenie zakładu jednak szybko się ewakuowali dzięki czemu nie mieliśmy osób poszkodowanych. Z dachu spadały elementy konstrukcji, szkło ze świetlików pod wpływem temperatury pękało spadając w dół.  Po wstępnych oględzinach, pożar wybuchł najprawdopodobniej w drugiej nawie hali, znajduje się tam doszczętnie spalona maszyna. 

Ze względu na rozmiar zdarzenia na miejsce przybyła grupa operacyjna z KP PSP w Gorlicach. Zdecydowano również o powołaniu sztabu kryzowego, w skład którego weszli burmistrz, wiceburmistrz oraz prezes MPGK, który mógł podjąć decyzję o zwiększeniu ciśnienia w hydrancie nieopodal miejsca pożaru. Dodatkowe zasilanie wodą zostało przygotowane na rzece Ropa.

Sporym utrudnieniem w prowadzeniu działań ratowniczo-gaśniczych byli liczni gapie, którzy aby podejść jak najbliżej zostawiali swoje samochody nie zważając  na blokowanie drogi przeciwpożarowej. Szczytem bezmyślności był widok matek ale i całych rodzin z małymi dziećmi. Mając na uwadze, że do powietrza w związku z pożarem mogły się dostać niebezpieczne substancje, zachowanie to bez wątpienia narażało zdrowie najmłodszych. 

Jeśli wszystkie prace pójdą zgodnie z planem, dogaszanie pozostałości zakończy się około godziny 14, czyli po ponad 18 godzinach akcji. Łącznie przy pożarze sortowni odpadów pracowało ponad 150 strażaków. Wstępne szacowanie strat potrwa do połowy tygodnia.

Przeczytaj także:
Ogromny pożar sortowni śmieci w Gorlicach (TV)

Zapraszamy do obejrzenia relacji filmowej:

fot. M.Książkiewicz (sytuacja z godziny 02:00)